Są takie dni, gdy rodzinny świat wygląda pięknie: dzieci zdrowe i uśmiechnięte, w domu posprzątane, czeka pyszny obiadek, a Ty popijając kawkę, herbatkę lub inny smaczny napój, pławisz się w błogiej atmosferze. Są takie dni. Czasami. Ale są też inne, z których jedyne, co pamiętam, to bieganina i taka dzika nadzieja, że dziś uda mi się ze wszystkim zdążyć. Bo przecież trzeba zdążyć ze WSZYSTKIM. Bo przecież musi być IDEALNIE.
Recepty na idealne życie
Żyjemy w świecie, gdzie promowana jest doskonałość i perfekcjonizm. Piękne modelki na bilboardach, przystojni panowie, uśmiechnięte dzieci. Jeśli tylko kupisz, jeśli zastosujesz… Będziesz jak oni. Jesteśmy zarzucani dobrymi radami niemal w każdej dziedzinie życia. Radami w wersji instant: „dwanaście zasad”, „pięć kroków”, „odkryj szybki sposób na to, na owo”. Nagle okazuje się, że inni są w stanie poradzić sobie z Twoim życiem lepiej, niż Ty sam – nieidealny człowieku. (więcej…)
Jednym z moich ulubionych zagadnień jest temat przeznaczenia i celowości życia. Głęboko wierzę, że każdy z nas jest wyjątkowy, a życie to nie tylko szara egzystencja, która polega na wiązaniu końca z końcem. Jestem przekonana, że każdy ma na tej Ziemi zadania do wykonania, może wprowadzać pozytywne zmiany i w charakterystyczny dla siebie sposób wywierać wpływ na rzeczywistość.
Jestem pewna, że mamy indywidualne i unikatowe powołanie. Jednak z drugiej strony żyjemy w indywidualistycznej i humanistycznej kulturze, co powoduje, że jesteśmy narażeni na pewne niebezpieczeństwo. Możemy zacząć postrzegać siebie jako jednostki z kompleksem mesjanistycznym, skupieni jedynie na sobie i swoim zadaniu, postrzegający Boga i ludzi jako środki do wypełnienia życiowej misji. Dużo świeckiej literatury właśnie o tym traktuje. Różnego rodzaju „guru” wmawiają nam, że jesteśmy wszechmocni, ponadprzeciętnie utalentowani, a w związku z tym możemy wybić się, stać się sławnymi, bogatymi i wpływowymi ludźmi, polegając wyłącznie na własnym potencjale możemy zdobyć wszystko, czego tylko zapragniemy, innymi słowy – być pępkiem świata.
Warto spojrzeć na to zagadnienie z innej perspektywy.
Czy ktoś w naszych kościołach spodziewa się jeszcze nowych osób?
W większości kościołów podczas nabożeństw nie ma nawet służby witania nowych osób.
Dlaczego?
Ponieważ nikt ich tam nie oczekuje!
Przesadnie skierowani do wewnątrz
Większość wierzących jest tak skierowana do wewnątrz, że otrułaby swojego pastora, gdyby ich nie nakarmił w niedzielę, aby jakoś przeżyli kolejny tydzień, a przy tym zapominają o swoich niewierzących rodzinach, które najchętniej chodzą do kościoła właśnie w niedzielę rano.
Jeśli niewierzący najchętniej przychodzą do kościoła w niedzielę rano, więc do kogo nasze niedzielne nabożeństwa powinny być skierowane?
W życiu bardzo łatwo utknąć, zjechać na bocznicę, zawiesić się, ugrząznąć, wyjąć wtyczkę z gniazdka…
Tak naprawdę, raz na jakiś czas należy odsunąć się trochę od wiru rzeczywistości, odpocząć, poukładać swoje wewnętrzne sprawy i nabrać właściwej perspektywy. Nie można ciągle gnać na oślep przez życie na piątym, a nawet szóstym biegu, ale z drugiej strony można zatrzymać się na dłużej, niż należy. Czasami człowiek zjeżdża na chwilkę na bocznicę, aby odpocząć, schować się, przemyśleć parę spraw, uspokoić się i pozostaje na niej przez wiele lat.
Wielu z nas pamięta lekturę szkolną pt. „Plastusiowy Pamiętnik”. W książce główna bohaterka imieniem Tosia nosi ze sobą do szkoły scyzoryk, którym ostrzy ołówek. Książkowa Tosia ma 7 lat. Jak widać to, co 75 lat temu było normą, w dzisiejszym świecie jest wręcz nie do pomyślenia. Widok współczesnego 7-latka ostrzącego ołówek scyzorykiem ocierałby się już o zaniedbanie środowiskowe. Obecnie duży odsetek przedszkolaków nie radzi sobie z wycinaniem, bo rodzice nie pozwalają im bawić się nożyczkami. „Boję się dać mu nóż” przyznała mi się mama 10-letniego chłopca. „Po prostu nie wiem, co mu strzeli do głowy. Na pewno się potnie”.
Życie chrześcijanina to podróż, która składa się z różnych etapów. Pomiędzy tymi etapami są tak zwane okresy przejściowe (transition periods).
Czym są okresy przejściowe?
Okres przejściowy ma miejsce wtedy, kiedy kończy się jeden etap w życiu, ale nie rozpoczął się jeszcze kolejny – jest to okres pomiędzy dwoma etapami, który trochę przypomina przesiadkę w czasie podróży.
Gdy człowiek wchodzi w okres przejściowy: (więcej…)
Czy wiesz, że Twoja obrączka jest symbolem decyzji – Twojej decyzji. Popatrz przez chwilę na swoją obrączkę i zadaj sobie pytanie: Co moja obrączka dla mnie znaczy? Co powinna znaczyć?
Nasze społeczeństwo podlega coraz surowszym przepisom dotyczącym bezpieczeństwa dzieci. Na foliach widnieją napisy ostrzegające przed uduszeniem, na zabawkach ostrzeżenia przed połknięciem. Serwujemy dzieciom kaski, gdy pociechy uczą się chodzić, zakładamy ochraniacze na kolana podczas raczkowania. Zaokrąglamy kanty mebli, zakładamy blokady na szuflady i na kontakty. Schody obwarowane są przemyślnymi drabinkami, a dojście do kominka broni zażarcie matka, ojciec, względnie niania lub inny dorosły.
Powoli dochodzi do absurdu: każdy przedmiot mniejszy i ostrzejszy niż piłeczka golfowa prezentowany jest jako realne zagrożenie życia naszych dzieci. Tworzona jest wizja tego lepszego, bezpieczniejszego świata, gdzie wszystko ma być sterylne, miękkie i plastikowe.
Istotne pytania
Tylko gdzieś tam z tyłu głowy zaczyna nieśmiało pojawiać się natrętne jak mucha pytanie: „Jak długo?” Jak długo mam chronić swoje dziecko? Czy w ogóle pozwalać na zabawy, które mogą skończyć się płaczem i rozbitym nosem? Na co zezwalać, a co odradzać. Przecież jako rodzic mam obowiązek chronić jego życie i nie pozwolić, by zostało okaleczone. Z drugiej jednak strony, jeśli nie dopuszczę, by nic mu się nie przytrafiło, to raczej nic ciekawego w życiu mu się nie zdarzy. Gdzie leży granica? (więcej…)