Zaznacz stronę

Moje Matulowanie

Z archiwum, proszę nie regulować odbiorników!

Z archiwum, proszę nie regulować odbiorników!

Macierzyństwo, takie szlachetne słowo, a tak siermiężnie i srogo dźwięczy w moich uszach. Niesie przesłanie o doskonałości, powadze, sztywności i ciężarze. Cóż, tak je słyszę…

Choć od ponad dwudziestu lat dane mi jest cieszyć się dwiema córkami, to nigdy nie nazwałabym tego co robię z nimi i dla nich macierzyństwem. Już prędzej dorastaniem, dojrzewaniem albo, po mojemu, matulowaniem, gdyż „Matulą” ochrzciły mnie lata temu.

Zanim zostałam mamą, nie zdążyłam się stosownie wyedukować w tej materii. Jakoś temat mnie nie kręcił. O rodzicielskich blogach nikt nie słyszał, bo internetów nie było. Ćwierć wieku temu literatura branżowa prezentowała się mizernie, a to co przez przypadek wpadło w moje ręce, niosło idealistyczne przesłanie dla niepokalanych matek karmicielek, czyli nie dla mnie, boleśnie świadomej swych niedoskonałości.

(więcej…)

Małżeństwo – związek na całe życie, czy przygoda na próbę?

Kiedyś powyższe pytanie dla większości ludzi w naszym społeczeństwie było retoryczne, dzisiaj wcale takim nie jest. Różni ludzie udzieliliby na nie różnych odpowiedzi.

Decyzja i obietnica

Zacznijmy nasze rozważania na temat małżeństwa od zwrócenia uwagi na prosty fakt, że zawarcie związku małżeńskiego składa się z dwóch ważnych elementów – podjęcia decyzji i złożenia obietnicy.

Gdy człowiek staje na ślubnym kobiercu, to zadaje mu się pytanie:

(więcej…)

Z jakich klocków zbudować ten dom? – wywiad z Mirosławem i Ewą Szatkowskimi

Marta Ławniczak: Dzisiaj mam przyjemność rozmawiać z prezbiterem Mirosławem Szatkowskim i jego żoną Ewą. Są pastorami Kościoła Zielonoświątkowego „Centrum Ewangelii” w Głogowie. W ubiegłym roku wydali książkę Z jakich klocków zbudować ten dom? Proszę powiedzieć jak powstał pomysł na książkę?

(więcej…)

Zrobić porządek z potworem, który czai się na dnie duszy

Nie wiem, czy byłeś kiedyś rozczarowany sobą, przybity, zaskoczony swoim zachowaniem? Nie wiem, czy byłeś kiedyś zdumiony tym, co z ciebie wylazło? Nie wiem, czy byłeś sobą zdegustowany? Nie wiem, czy byłeś kiedyś zgorszony sobą? Czy znalazłeś się w takim miejscu, że trudno było ci przebaczyć samemu sobie?

(więcej…)

Czy podejmujesz się świadomego i regularnego wysiłku rozwijania ważnych dla ciebie relacji?

Sąsiad zaprosił mnie na bieganie. Zakomunikował mi stanowczym głosem: „Sąsiedzie, musisz się ruszać”. Zaprotestowałem. Uważałem swoją kondycję za pewnik, przecież 10 lat temu biegałem bez problemu 8 lub 10 km, a poza tym codziennie się ruszam, pracuję wokoło domu… Po 3 km biegu z moim sąsiadem, myślałem, że moje płuca wyskoczą a serce eksploduje. Z poczuciem porażki, wycieńczony, wróciłem do domu, padłem na dywan i starałem się uspokoić moje oszalałem serce oraz oddech. Odpłynąłem myślami.

(więcej…)

Nauczyć się żyć ze słoniem w małym mieszkanku

W listopadzie odwiozłem mojego syna, Szymona, do szpitala. Miał mocne bóle głowy, wymiotował, pojawił się światłowstręt. W ogóle nie otwierał oczu. W szpitalu zrobiono mu badania, podłączono do kroplówki, dożylnie podawano mu leki.

Następnego dnia obudziłem się zaskoczony, że na mojej klatce piersiowej siedzi słoń. Nie mogłem oddychać, dusiłem się. Otworzyłem swoje oczy, patrzę, a na mojej piersi siedzi choroba mojego dziecka. Sparaliżowała mnie. Nie mogłem się ruszać.

(więcej…)