Zaznacz stronę

Nie utożsamiamy się z tym, co doskonałe

earyikg21d4-maja-petricPodziwiamy to, co doskonałe, ale nie potrafimy się z tym utożsamić. Jest w nas zbyt wiele niedoskonałości i rys na charakterze. Dlatego też nadziei dla siebie poszukujemy u ludzi takich jak my – niedoskonałych – którzy jednak wbrew swoim niedoskonałościom dokonali niezwykłych rzeczy i stali się lepszymi ludźmi.

(więcej…)

Co zasadzisz, to ci wyrośnie

Prawo siania i zbierania jest niezmienne i odnosi się do wielu dziedzin życia. Gdy posiejemy ogórki, nie wyrosną pomidory. Jest to naturalna sprawa, poza tym, żeby zebrać dorodne ogórki trzeba pielęgnować ich wzrost, wyrywać chwasty i pilnować, aby nie zjadły ślimaki. Wiele zagrożeń czyha na świeżo posiane nasionka. Cała sprawa z ogórkami jest jasna i w pełni zrozumiała. Nikogo nie dziwi jak z zasianych nasion ogórków wyrastają właśnie ogórki. Więc dlaczego ludzi dziwi, gdy w ich życiu wyrasta coś, co sami nieświadomie lub świadomie zasiali?

Ludzie czasami są zadziwieni, gdy w ogrodzie ich życia wyrastają rzeczy, których wcale nie chcieli i nie spodziewali się, że wyrosną. Próbują wtedy zrzucać winę za niechciane zbiory na innych ludzi, okoliczności, los, pech, diabła, Boga, itd. Wszystko zależy od tego, co im wyrosło i jakie przyniesie konsekwencje. Gdy dociera do nich, że czasu już nie można cofnąć i zasiać coś innego, wtedy zastanawiają się, jak w oparciu o dokonane zbiory przetrzymają nadchodzącą zimę i związane z tym niedogodności. Nie chcą uświadomić sobie, że sami zasadzili to, co im wyrosło.

(więcej…)

Leonhard Dober, pierwszy misjonarz z Herrnhut

Leonard Dober.

Kim był Leonhard Dober?

Jednym z dwóch pierwszych misjonarzy Braci Morawskich wysłanych w roku 1732 z Herrnhut.

Głównym Starszym przywództwa Braci Morawskich.

Misjonarzem w Anglii, w Holandii, na Śląsku i na Inflantach.

Tym, który zainspirował swoim przykładem rówieśników w Herrnhut i następne pokolenia naśladowców Jezusa Chrystusa do posłuszeństwa jego rozkazom.

(więcej…)

Gdy miałem żal do Boga

Czy glina może powiedzieć do tego, kto ją formuje: Co robisz?

Izajasza 45:9b

Ze względu na zawód, który wykonuję, w życiu spotkałem wielu ludzi, którzy mieli żal do Boga. Najczęściej ku temu były ważne powody, takie jak na przykład życiowe tragedie. W moim przypadku zdarzyło się raz, że miałem żal do Boga z głupiego powodu. U podstaw mojego bezsensownego żalu był mój perfekcjonizm dysfunkcjonalny.

(więcej…)

Wolność wyboru?

Nasze wybory konstytuują nasze życie. Dzieje się tak od momentu, gdy samodzielnie zaczynamy podejmować decyzje oraz brać za nie odpowiedzialność. Wyborów można dokonywać mądrze lub nie, intuicyjnie lub analitycznie, impulsywnie lub przemyślanie. Właściwe wybory i mądre decyzje dobrze jest podejmować w oparciu o rozwagę, rozeznanie i świadomość tego, co się robi.  Vivere est cogitare (łac. żyć to znaczy myśleć) i to myśleć w taki sposób, aby rozumieć, w którym kierunku podążać w swoim życiu. Jednak czy zawsze mamy wolność wyboru?

Gdy byłam dzieckiem lubiłam słuchać opowieści mojej babci, w których powracała pamięcią do czasów swojego dzieciństwa i młodości. Babcia urodziła się na wschodzie Polski, blisko granicy ukraińskiej. Wychowywała się na głębokiej wsi. Życie, jakie prowadziła i otoczenie, w którym wyrosła przypominało to opisane w Chłopach Reymonta. Przynajmniej ja to tak widziałam. Babcia wielokrotnie z nostalgią wracała do tamtych czasów, uważając je za trudne, ale zarazem proste i piękne.

(więcej…)

Dysfunkcje i choroby duszy

Każdy człowiek, który przychodzi do Boga cierpi na pewne dysfunkcje i choroby duszy. Takimi dysfunkcjami może być uzależnienie, odrzucenie, gorycz, krytykanctwo, niskie poczucie wartości, kompleksy, narcyzm, fobie, życie w chorobliwym strachu itp. Niektóre z nich, bardzo szybko, w procesie naśladowania Chrystusa są wydobywane na powierzchnię i oczywistym jest, że trzeba coś z nimi zrobić, bo przeszkadzają w rozwoju duchowości, osobistym wzroście, a także w budowaniu życia i relacji międzyludzkich. Są jednak takie dysfunkcje i choroby duszy wplecione tak głęboko w naturę człowieka, że często nawet przez wiele lat są zupełnie nieuświadomione. Co więcej, niektóre wewnętrzne patologie w środowisku chrześcijańskim znajdują dla siebie podatny grunt i podszywają się pod to, co zdrowe. W ten sposób jeszcze bardziej ukorzeniają się w duszy człowieka i sieją zniszczenie. Taką dysfunkcją jest na przykład perfekcjonizm dysfunkcjonalny. Ukrywa się on często pod pragnieniem jakości, efektywności, standardów i poprawności teologicznej. I choć rzeczy te są dobre i zdrowe, to już sam perfekcjonizm wcale takim nie musi być.

(więcej…)

Chrześcijański przywódco, czy wiesz, że jesteś Obietnicą?

dsc00310Ludzie ufają Ci, że…

Osoby zaangażowane w służbę, szczególnie przywódcy, są Obietnicą dla tych, na których oddziałują. Ludzie wierzą, że jest w nich Boża cząstka, że chodzą z Bogiem, że mają z Nim autentyczną więź, że słyszą Jego głos, że choć częściowo rozumieją Jego wolę, że idą i prowadzą we właściwym kierunku.

(więcej…)

Czy warto czekać na Godota?

imgp0278-1Zdarza się, że ludzie całe życie czekają na coś, co ma przynieść im zmianę i dać upragnione szczęście. Czekają, czekają, czekają, nie wiedząc, że ich oczekiwanie niewiele zmieni. Żyją w stanie uśpienia, marazmu, nieświadomości. Ułuda życia i niespełnione pragnienia nakręcają i wyświetlają w ich głowie film o lepszym życiu, mamiąc i przysłaniając prawdziwy obraz rzeczywistości. Można tak przeżyć wiele lat, w zupełnym oderwaniu od realiów, czekając na coś, co się nie wydarzy, a czasami wystarczy przeciąć taśmę filmową, dostrzec prawdę i zrobić pierwszy krok ku lepszemu życiu. Wymaga to chęci chodzenia w prawdzie, odwagi i determinacji, aby zmienić dotychczasowe spojrzenie.

(więcej…)

Bogactwo wielokulturowości

milwaukee-november-2017Polska to dziwny kraj

Jakiś czas temu do Polski przyjechał mój znajomy ze Stanów Zjednoczonych. Któregoś dnia, gdy spacerowaliśmy po Krakowie, zatrzymał się i zaczął uważnie rozglądać się wokół siebie. W pewnym momencie powiedział:

– Andrzej, twój kraj jest dziwny.

– Dziwny? – zaciekawił mnie. – A co w moim kraju jest takie dziwne?

(więcej…)

Christian David, Mojżeszem Morawian

Portret Christiana Dawida.Kim był Christian David?

„Mojżeszem Morawian”. Tak nazywał go hrabia Zinzendorf.

„Ojcem Herrnhut”. Posiadał wizję miasta bożego, którego budowy się podjął.

„Sługą Pana”. Tak nazywali go przyjaciele.

„Boży Cieśla i Apostoł” – popularna nazwa wśród mieszkańców Herrrnhut i na Morawach.

Jednym z 12 pierwszych liderów(starszych) wspólnoty chrześcijan w Herrnhut.

Misjonarzem na Grenladnii, w Holandii, na Łotwie i w Stanach Zjednoczonych.

„Pobożnym stolarzem, znającym Boga i posiadającym z nim bliską relację”, John Wesley. (więcej…)