Zaznacz stronę

Czy nauczyłeś się kontrolować ilość posiadanych przez Ciebie przedmiotów?

Od dwóch tygodni jestem pochłonięty remontem kuchni i przedpokoju w moim mieszkaniu. Zmusza mnie to do przemyślenia tematu posiadania tak wielu przedmiotów i zastanawiam się nad zarządzaniem ich ilością.

Czy nauczyłeś się kontrolować ilość posiadanych przez Ciebie przedmiotów?

Jedną z rzeczy, która bardzo pomogła mi w budowaniu dobrego życia, była decyzja, że w sposób świadomy będę podchodził do tego, co posiadam i co jakiś czas będę pozbywał się rzeczy, których już nie potrzebuję. Nie było to jednak łatwym – ani dla mnie, ani też dla mojej żony – zadaniem. Pierwsze lata naszego małżeńskiego życia były naznaczone dużym ubóstwem. Po części było to związane z pracą misyjną na Wschodzie, której poświęciliśmy się. Wtedy każdy przedmiot, książka, ubranie, czy mebel miał dla nas duże znaczenie. To był cały nasz majątek. Wszystko było nam potrzebne!

Regularnie pozbywaj się tego, czego nie potrzebujesz i kontroluj ilość posiadanych przez Ciebie rzeczy.

Kiedyś nocowaliśmy na Słowacji, w mieszkaniu Polskiego misjonarza. Posiadał on dość dużą bibliotekę, składającą się z książek w różnych językach. Powiedział mi rzecz, która stała w sprzeczności z moimi ówczesnymi przekonaniami: (więcej…)

Czy w twoim domu jest kapłan?

Zemanta Related Posts ThumbnailInstytut Rozwoju Didaskalos przy współpracy z Instytutem Wydawniczym COMPASSION wznowił wydanie książki  „Maksimum męskości – poradnik przetrwania rodziny” Edwina Louisa Cole’a – wyśmienitego bestsellera na temat męskości.

Książka ukazała się na całym świecie w nakładzie ponad dwóch milionów egzemplarzy, a w Polsce rozpowszechniono już dwa tysiące sztuk tej pozycji i ta liczba wciąż rośnie.

Jest to pozycja, z którą powinien zapoznać się każdy mężczyzna, pragnący poznawać i rozwijać swoją męskość.

Jest to książka, którą powinna przeczytać również każda kobieta, pragnąca wspierać swojego mężczyznę w rozwoju jego męskości.

Poniżej publikujemy fragment siódmego rozdziału: „Czy w twoim domu jest kapłan?”.

W każdym domu jest kapłan. Do pełnienia tej roli Bóg wyznaczył mężczyznę. Czy skończyłeś szkołę biblijną, czy nie, jesteś kapłanem.š

___________________________________________

Jesteś kapłanem, niezależnie od tego, czy w to wierzysz i przyjmujesz, czy całkowicie ignorujesz tę prawdę.

(więcej…)

W poczekalni?

Ostatnio napisałam wpis o tym, że warto oczekiwać na to, co najlepsze – na to, co Bóg ma dla nas i co jest wymarzone. Dzisiaj chcę poruszyć temat jakości życia codziennego, czyli jak żyć w drodze do miejsc, do których zmierzamy, jak czekać na realizację naszych celów, pragnień i zamiarów.

Realizacja naszych dążeń i marzeń jest ekscytująca. Sama myśl o ich urzeczywistnieniu napawa nas optymizmem i radością. Potrzebujemy jednak nauczyć się funkcjonowania w codziennym życiu, mając wielkie oczekiwania związane z przyszłością. Zazwyczaj jest pewien czas pomiędzy zrodzeniem marzeń, a ich spełnieniem. I co się dzieje w tzw. „między czasie”? Co jeśli ich spełnienie zajmie nam dziesięć czy dwadzieścia lat? Czy ten czas ma być tylko przeczekaniem aż coś się wydarzy? Czy pomiędzy osiąganiem poszczególnych celów i marzeń jesteśmy skazani na nudę i trud? Czy życie to jedna wielka poczekalnia? Czy radość życia to tylko chwile, a pomiędzy zostaje nam szara codzienność? Skąd w takim razie czerpać spełnienie? Są to ważne i złożone pytania. Nie twierdzę, że znam wszystkie odpowiedzi na nie. Poniżej mogę jedynie zaoferować niektóre przemyślenia. (więcej…)

Zmienić siebie – zmienić Świat!

„Idźcie na cały świat…” to niezwykłe wyzwanie, wypowiedziane przez Niezwykłego Nauczyciela, brzmi niezwykle w naszej jakże często zwykłej, szarej codzienności.  Cały świat!? Czy nie brzmi to trochę szowinistycznie, lub przynajmniej trąci lekką ignorancją? Jak tu zajmować się całym światem, gdy tyle problemów do rozwiązania. Kolejną niedzielę, nikt nie zdeklarował się, że naprawi cieknący dach w kaplicy, albo skarbnik znowu powiedział, że w tym miesiącu nie pokryjemy wszystkich wydatków i trudno będzie zapłacić za wynajem miejsca na nabożeństwa niedzielne. Kolejny raz zespół uwielbienia przesadził i trzeba w końcu przeprowadzić z nimi rozmowę. Szkółka niedzielna się pięknie rozwija, ale osoby odpowiedzialne poświęcają coraz mniej czasu i uwagi! Na każdym nabożeństwie przybywa ludzi, ale nie ma kto z nimi porozmawiać….

I tak można by mnożyć i mnożyć. Różnorodność zmagań codzienności zdaje się być niekończącą listą. Jak tu więc zająć się tym wyzwaniem, no chyba, że Pan Jezus mówiąc „świat” miał na myśli mój świat. Wtedy to wezwanie brzmi swojsko i zrozumiale, a co resztą świata? No przecież każdy ma jakiś swój świat, a ci którzy nie mają, to przecież jest kilku „szaleńców” misyjnych, którzy z pewnością coś wymyślą. (więcej…)

Służba siewcy – inwestycje przynoszące zysk!

(8) A władny jest Bóg udzielić wam obficie wszelkiej łaski, abyście, mając zawsze wszystkiego pod dostatkiem, mogli hojnie łożyć na wszelką dobrą sprawę,

(9) jak napisano: Szczodrze rozdaje, udziela ubogim, Sprawiedliwość jego trwa na wieki.

(10) A ten, który daje ziarno siewcy i chleb na pokarm, da i pomnoży zasiew wasz, i przysporzy owoców sprawiedliwości waszej;

(11) a tak ubogaceni we wszystko, będziecie mogli okazywać wszelką szczodrobliwość, która za naszym przyczynieniem pobudza do dziękczynienia Bogu.

(12) Bo sprawowanie tej służby nie tylko wypełnia braki u świętych, lecz wydaje też obfity plon w licznych dziękczynieniach, składanych Bogu.

2 Koryntian 9:8-12 Bw

Znamy wiele służb istniejących w naszych kościołach, ale czy słyszałeś o służbie siewcy? To ważna funkcja w każdym kościele, przygotowana przez Boga z myślą o każdym wierzącym, także z myślą o Tobie!
(więcej…)

Jak chciałbyś być zapamiętanym?

W swoim podręczniku „Skąd przychodzisz?'”, opisałem pomyłkę, która doprowadziła do niezwykłego zwrotu w życiu Alfreda Nobla.

Ten szwedzki naukowiec i wynalazca, który zarobił fortunę na wynalezieniu i produkowaniu dynamitu, miał unikalną możliwość przeczytania swojego własnego nekrologu.

W 1888 roku jego brat Ludwik umarł we Francji. Alfredowi trafiła w ręce gazeta, w której znajdował się nekrolog. Jednak redaktor pomylił Ludwika z Alfredem, myślał że to właśnie Alfred zmarł. W wyniku tego Alfred Nobel miał wyjątkową możliwość przeczytać podsumowanie swojego życia, podczas gdy jeszcze żył.

Był wstrząśnięty tym, co przeczytał. Nekrolog zatytułowano „Le Marchand de la Mart Est Mart” („Kupiec śmierci jest martwy”). W nekrologu było napisane:

(więcej…)